Cześć!
Dzisiejsze kazanie znów skłoniło mnie do refleksji. Ksiądz
mówił o tym, że w naszym życiu bardzo często widzimy tylko zło, skupiamy się na
grzechu, a nie na szczęściu jakie nas otacza. Powinniśmy rozejrzeć się wokół i
zobaczyć jak wiele dobra nas otacza. Czy wiara nie polega właśnie na NADZIEI?
Na tym światełku w tunelu? Powinniśmy nauczyć się dostrzegać jak wiele
wspaniałości jest wśród nas. Ale nie, my skupiamy się na złu, na grzechu i nie
potrafimy się uśmiechnąć. Widzimy tylko czerń, a nie zauważamy bieli. Właśnie... zawsze mnie to nurtowało. Dlaczego życie traktujemy tak, jakby to było najgorsze, co mogło nam się przytrafić? Jak taką grę, w której i tak każdy kiedyś przegra. No ale przecież... skoro już mamy owe życie, dlaczego tego nie wykorzystamy? Dlaczego nie rozejrzymy się wokół nie dostrzeżemy tego piękna? Czy naprawdę nikogo nie zastanawia, jak bardzo niesamowite jest to, że MY WSZYSCY mieszkamy na jakiejś kuli, która unosi się w jakiejś przestrzeni, która jest nieograniczona... że to wszystko jest taką idealną konsystencją i działa wręcz idealnie. Dlaczego nikt nie spojrzy w górę i nie uśmiechnie się do stale zmieniających kształt chmur... albo zachodzącego słońca? Czy nawet tego księżyca, który ujawnia się nam w nocy... Dlaczego ludzie są tacy ograniczeni do tego, co jest tu i teraz? Dlaczego nie wyjdą spoza tej granicy i nie spojrzą na życie przez pryzmat? Powinniśmy korzystać z życia, jeśli już takowe mamy.
Krótko, zwięźle i na temat.
Miłej niedzieli!
~~Zbuntowany Anioł
niedziela, 19 października 2014
czwartek, 16 października 2014
Niepojęty dar.
Cześć wam!
Z góry cholernie przepraszam za dłuuuższą nieobecność, ale pewne sprawy się pokomplikowały, a ja nie miałam tak naprawdę o czym napisać. Wczoraj i dzisiaj wpadły mi do głowy dwa ciekawe tematy. Dzisiaj coś o nas samych, a w weekend… sami zobaczycie.
Wiecie, siedziałam na lekcji biologii i słuchając o tym co w nas jest, do czego jesteśmy zdolni… Naprawdę jestem pod wrażeniem tego wszystkiego. Ludzie są tak cholernie skomplikowani i tacy niezrozumiali, że aż fascynujący! Rozumiecie? Jesteśmy ludźmi… a może inaczej: Otrzymaliśmy niezwykle piękną szansę bycia człowiekiem. Czyż nie jest za co dziękować? Możemy być nie tyle żywymi istotami, co tak niesamowicie zbudowanymi, z takimi zdolnościami, emocjami. Kurczę, moglibyśmy być równie dobrze psem, który na dobrą sprawę niewiele wnosi do życia, śpi, je, a jedynym odgłosem jest nic nie warte szczekanie. Ale nie, jesteśmy ludźmi i mamy zdolność do myślenia, czucia, kochania, mamy duszę i możemy coś w życiu zrobić, osiągnąć. Mamy pieprzone szczęście, że możemy być tu i teraz, właśnie tacy a nie inni. Może tylko ja tak to odbieram, przeżywam, ale uważam że jest to ważna sprawa i naprawdę jest za co dziękować… komukolwiek, czy czemukolwiek za stworzenie takiego pojęcia jak człowiek.
To do następnego, ludziska!
~~Zbuntowany Anioł
Z góry cholernie przepraszam za dłuuuższą nieobecność, ale pewne sprawy się pokomplikowały, a ja nie miałam tak naprawdę o czym napisać. Wczoraj i dzisiaj wpadły mi do głowy dwa ciekawe tematy. Dzisiaj coś o nas samych, a w weekend… sami zobaczycie.
Wiecie, siedziałam na lekcji biologii i słuchając o tym co w nas jest, do czego jesteśmy zdolni… Naprawdę jestem pod wrażeniem tego wszystkiego. Ludzie są tak cholernie skomplikowani i tacy niezrozumiali, że aż fascynujący! Rozumiecie? Jesteśmy ludźmi… a może inaczej: Otrzymaliśmy niezwykle piękną szansę bycia człowiekiem. Czyż nie jest za co dziękować? Możemy być nie tyle żywymi istotami, co tak niesamowicie zbudowanymi, z takimi zdolnościami, emocjami. Kurczę, moglibyśmy być równie dobrze psem, który na dobrą sprawę niewiele wnosi do życia, śpi, je, a jedynym odgłosem jest nic nie warte szczekanie. Ale nie, jesteśmy ludźmi i mamy zdolność do myślenia, czucia, kochania, mamy duszę i możemy coś w życiu zrobić, osiągnąć. Mamy pieprzone szczęście, że możemy być tu i teraz, właśnie tacy a nie inni. Może tylko ja tak to odbieram, przeżywam, ale uważam że jest to ważna sprawa i naprawdę jest za co dziękować… komukolwiek, czy czemukolwiek za stworzenie takiego pojęcia jak człowiek.
To do następnego, ludziska!
~~Zbuntowany Anioł
sobota, 27 września 2014
Wolność.
Serwus!
Właśnie wróciłam z filmu ‘’Miasto 44’’. Jestem w szoku i pod ogromnym wrażeniem nie tylko samej ekranizacji, efektów specjalnych, ale tego cholernie ważnego tematu. Nie chcę się rozpisywać, bo aż zabrało mi mowę… Jeżeli jeszcze nie byliście – KONIECZNIE zajrzyjcie do pobliskiego kina. Warto, z całego serca mówię warto. Mocny film, bardzo mocny, ale prawdziwy. Tak kiedyś to wyglądało i powinniśmy dziękować, że możemy teraz siedzieć na dupie i gówno robić, że dzięki śmierci niepojętej liczby PRZEDE WSZYSTKIM młodych osób możemy żyć tak, a nie inaczej. Ta cisza pod koniec filmu, ten szok. To naprawdę jest piękne przeżycie. Polecam, zdecydowanie.
Miłego weekendu, strzałeczka.
~~Zbuntowany Anioł
Właśnie wróciłam z filmu ‘’Miasto 44’’. Jestem w szoku i pod ogromnym wrażeniem nie tylko samej ekranizacji, efektów specjalnych, ale tego cholernie ważnego tematu. Nie chcę się rozpisywać, bo aż zabrało mi mowę… Jeżeli jeszcze nie byliście – KONIECZNIE zajrzyjcie do pobliskiego kina. Warto, z całego serca mówię warto. Mocny film, bardzo mocny, ale prawdziwy. Tak kiedyś to wyglądało i powinniśmy dziękować, że możemy teraz siedzieć na dupie i gówno robić, że dzięki śmierci niepojętej liczby PRZEDE WSZYSTKIM młodych osób możemy żyć tak, a nie inaczej. Ta cisza pod koniec filmu, ten szok. To naprawdę jest piękne przeżycie. Polecam, zdecydowanie.
Miłego weekendu, strzałeczka.
~~Zbuntowany Anioł
poniedziałek, 22 września 2014
Tematu brak.
Hej wszystkim!
Miały być niedzielne przemyślenia, jednak temat mszy nie był na tyle interesujący, by coś z niej wynieść. Zdarza się. Ale mam wiersz, dobre i to (jak dla mnie).
Moje uczucia Cię nie obchodzą,
Powoli wtapiam się w mgłę,
Znikam i nic nie mogę z tym zrobić,
Odkąd pamiętam,
To Ty byłaś moim brzegiem,
Ale nieznana fala przykryła Cię,
I nawet nie probówałaś się ratować,
Nie pozostało mi nic innego,
Jak zapytać dlaczego?
Dlaczego pozwalasz na to wszystko?
Do następnego.
~~Zbuntowany Anioł
Miały być niedzielne przemyślenia, jednak temat mszy nie był na tyle interesujący, by coś z niej wynieść. Zdarza się. Ale mam wiersz, dobre i to (jak dla mnie).
Moje uczucia Cię nie obchodzą,
Powoli wtapiam się w mgłę,
Znikam i nic nie mogę z tym zrobić,
Odkąd pamiętam,
To Ty byłaś moim brzegiem,
Ale nieznana fala przykryła Cię,
I nawet nie probówałaś się ratować,
Nie pozostało mi nic innego,
Jak zapytać dlaczego?
Dlaczego pozwalasz na to wszystko?
Do następnego.
~~Zbuntowany Anioł
czwartek, 18 września 2014
Dlaczego chcesz odejść?
Cześć!
Szkolny rok to nie przelewki i trzeba się wziąć w garść, by jakoś przyzwoicie go zacząć.
Dlatego wpisy są co kilka dni, bo a to tematu brak, a to nie ma czasu.
No cóż, jakoś to przeżyję. Przyjdzie niedziela to i notka nadejdzie.
Dlaczego chcesz odejść?
Czy nie wykazałem się,
Stuprocentową miłością?
Co jest nie tak,
Że chcesz zostawić mnie,
Samego jak palec,
Na pastwę okrutnego świata,
Nie rób mi tego,
Gdzie popełniłem błąd?
Odpowiedz,
Bo Twoja cisza do mnie nie przemawia.
Trzymajcie się.
~~Zbuntowany Anioł
Szkolny rok to nie przelewki i trzeba się wziąć w garść, by jakoś przyzwoicie go zacząć.
Dlatego wpisy są co kilka dni, bo a to tematu brak, a to nie ma czasu.
No cóż, jakoś to przeżyję. Przyjdzie niedziela to i notka nadejdzie.
Dlaczego chcesz odejść?
Czy nie wykazałem się,
Stuprocentową miłością?
Co jest nie tak,
Że chcesz zostawić mnie,
Samego jak palec,
Na pastwę okrutnego świata,
Nie rób mi tego,
Gdzie popełniłem błąd?
Odpowiedz,
Bo Twoja cisza do mnie nie przemawia.
Trzymajcie się.
~~Zbuntowany Anioł
niedziela, 14 września 2014
Wyczekiwany tysiąc!
W końcu nadszedł długo wyczekiwany dzień, w którym licznik
pokaże 1000 wyświetleń.
Jest mi tak niezmiernie miło, że w tak krótkim czasie tak wiele osób te moje ‘’bazgroły’’ zdołało przeczytać. Jestem wdzięczna także samej sobie, że znowu odważyłam się spróbować pójść krok na przód i kolejny raz zrobić COŚ w kierunku swej pasji. Pamiętam moje pierwsze 1000 wyświetleń przy filmiku na YouTube, ale to odległe czasy, których wcale miło nie wspominam. Jednakże naprawdę byłam wtedy wniebowzięta, dokładnie tak jak w tej chwili. Ciesze się, że mogę pisać i nie narzucać komuś, by to czytali. Ja nie zmuszam, daje wolną rękę. Już kiedyś pisałam, że chcę mówić i chcę by ludzie wysłuchali i sami wybrali drogę. Nic na siłę, to jest ważne. Dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do wzrostu wyświetleń oraz do wzrostu mojej wiary w robienie czegoś dobrze. Myślę, że nie ma co się dłużej rozpisywać. Każdy doskonale wie, jak wiele znaczy dla mnie przekazywanie ludziom swoich myśli. Wiecie, to niesamowite, że jest coś takiego jak blogowanie, które pozwala na dzielenie się z innymi swoimi odczuciami. Dlatego jeszcze raz – wielkie, wielkie dzięki! Za wchodzenie, czytanie i przede wszystkim zaWSPIERANIE, bo to jest tak cholernie ważne, by mieć w ukochanych osobach oparcie. Jesteście wielcy!
Miłej niedzieli!
~~Zbuntowany Anioł
Jest mi tak niezmiernie miło, że w tak krótkim czasie tak wiele osób te moje ‘’bazgroły’’ zdołało przeczytać. Jestem wdzięczna także samej sobie, że znowu odważyłam się spróbować pójść krok na przód i kolejny raz zrobić COŚ w kierunku swej pasji. Pamiętam moje pierwsze 1000 wyświetleń przy filmiku na YouTube, ale to odległe czasy, których wcale miło nie wspominam. Jednakże naprawdę byłam wtedy wniebowzięta, dokładnie tak jak w tej chwili. Ciesze się, że mogę pisać i nie narzucać komuś, by to czytali. Ja nie zmuszam, daje wolną rękę. Już kiedyś pisałam, że chcę mówić i chcę by ludzie wysłuchali i sami wybrali drogę. Nic na siłę, to jest ważne. Dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do wzrostu wyświetleń oraz do wzrostu mojej wiary w robienie czegoś dobrze. Myślę, że nie ma co się dłużej rozpisywać. Każdy doskonale wie, jak wiele znaczy dla mnie przekazywanie ludziom swoich myśli. Wiecie, to niesamowite, że jest coś takiego jak blogowanie, które pozwala na dzielenie się z innymi swoimi odczuciami. Dlatego jeszcze raz – wielkie, wielkie dzięki! Za wchodzenie, czytanie i przede wszystkim zaWSPIERANIE, bo to jest tak cholernie ważne, by mieć w ukochanych osobach oparcie. Jesteście wielcy!
Miłej niedzieli!
~~Zbuntowany Anioł
czwartek, 11 września 2014
Jesteś dzieckiem wszechświata.
Witam. Po długiej przerwie, znów powróciłam ze swoimi
zacnymi przemyśleniami. Ale jak tu czegoś nie napisać, gdy na lekcji czytamy
tak prosty, a jednocześnie mądry i piękny tekst. W moim przypadku – nie da się
przejść obok czegoś takiego obojętnie.
''Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj''.
Otóż to. Ty, człowieku masz prawo egzystować, ale człowiek który nie jest ponad tobą nie ma prawa wykluczać cię z życia. Pamiętaj, że jesteś jednym z tych, którzy mogą coś w otaczającym świecie zmienić. Jednym z tych, którzy mają prawo mówić. Jedny z tych, którzy mają prawo żyć. Mają prawo, lecz nie obowiązek. Każdy postępuje tak, jak podpowiada mu rozum, uszanujmy to.
''Wypowiadaj
swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych,
oni też mają swoją opowieść''.Dokładnie
tak. Wolność słowa… niby tak proste, a jednak tak trudne do zrozumienia i
uszanowania. Każdy ma prawo do swojego zdania, każdy ma swoją własną historię i
jeśli chcemy mówić, powinniśmy również nauczyć się słuchać. Nie zatrzymujmy
niechętnych do wysłuchania nas, pozwólmy im odejść i głosić swoją rację. Oni
również na to zasługują.''Przechodź
spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy''.
Właśnie. Przechodź spokojnie przez otaczający i, coraz
częściej, wariujący świat oraz ludzi.
Pamiętaj, by nie bać się znajdować ukojenia w samotności, która jest również ciszą. Wiedz, jak piękną sprawą jest cisza, która również jest odpowiedzią… tak cholernie ważną odpowiedzią na uczucia innych ludzi skierowane do nas. Cisza połączona ze szczerym uśmiechem, czego chcieć więcej? Ile przecudownych dzieł powstało właśnie w spokoju czterech ścian. Ile myśli przyszło do głowy w samotnym siedzeniu na łonie natury. Cisza jest ważna, chociaż by pomyśleć nad swoim życiem, czy odpocząć od wszechogarniającego harmidru dnia codziennego.
Spokojnej nocy!
~~Zbuntowany Anioł
''Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy. Masz prawo być tutaj''.
Otóż to. Ty, człowieku masz prawo egzystować, ale człowiek który nie jest ponad tobą nie ma prawa wykluczać cię z życia. Pamiętaj, że jesteś jednym z tych, którzy mogą coś w otaczającym świecie zmienić. Jednym z tych, którzy mają prawo mówić. Jedny z tych, którzy mają prawo żyć. Mają prawo, lecz nie obowiązek. Każdy postępuje tak, jak podpowiada mu rozum, uszanujmy to.
Pamiętaj, by nie bać się znajdować ukojenia w samotności, która jest również ciszą. Wiedz, jak piękną sprawą jest cisza, która również jest odpowiedzią… tak cholernie ważną odpowiedzią na uczucia innych ludzi skierowane do nas. Cisza połączona ze szczerym uśmiechem, czego chcieć więcej? Ile przecudownych dzieł powstało właśnie w spokoju czterech ścian. Ile myśli przyszło do głowy w samotnym siedzeniu na łonie natury. Cisza jest ważna, chociaż by pomyśleć nad swoim życiem, czy odpocząć od wszechogarniającego harmidru dnia codziennego.
~~Zbuntowany Anioł
Subskrybuj:
Posty (Atom)